KOCIE RECENZJE,  KOCIE ZABAWKI,  SFINKSY

KOTarton – czyli pułapka na kota

Każdy kociarz wie, że koty uwielbiają kartony. Jeśli chcecie zastawić w domu pułapkę na kota, wystarczy postawić w dowolnym miejscu domu otwarty karton, po chwili kot jest w środku 🙂

KOTARTON to modułowy system kartonów z różną konfiguracją otworów, dzięki czemu możemy wykazać się kreatywnością i zbudować prawdziwy koci pałac dostosowany do upodobań naszego kota, który będzie jednocześnie świetnym miejscem do harców i zabawy w chowanego.

Dodatkowo KOTARTONY są w dwukolorwe, więc podczas składania możemy wybrać, czy chcemy, żeby nasze kocie królestwo było w kolorze naturalnej tektury, białe, czy mieszane. To sprawia, że kartony łatwiej jest wkomponować we wnętrza o różnych wystrojach.

Kartony zaprojektowane są z pięciowarstwowej tektury 635g.

Elementy zestawu można łączyć za pomocą dołączonych bardzo silnych, samoprzylepnych rzepów, które gwarantują solidność konstrukcji. Specjalne tekturowe zamki zapobiegają złożeniu się kartonu w trakcie zabawy.

Po co nam KOTARTON?

Żeby urozmaicić koci świat czterech ścian, uatrakcyjnić zabawę lub przenieść kocie gonitwy z mebli to kartonowej twierdzy. KOTARTONY to dodatkowe kryjówki, które pomogą obserwować świat z bezpiecznej kryjówki kotom nieśmiałym lub nowym członkom stada. Mogą być także dobrym miejscem odpoczynku, osłoniętym przed ostrym światłem, ale z możliwością kontroli otoczenia.

Wymiary KOTARTONU to 35x35x35cm. Jest to produkt polski i – jak informuje producent – wykonany w 97% z naturalnych materiałów.

Jak KOTARTON sprawdził się u nas?

Karol postanowił w nim zamieszkać, ale o kartonowo – papierowej obsesji tego kota już wiecie… Nazwa gatunkowa Karola po łacinie mogłaby brzmieć: katus kartonus 😉 Kocięta oszalały na punkcie ściany z otworami – mogłyby się przez nie pacać łapkami całymi dniami. Zuzia lubi na nich przesiadywać i spać. Dla Pyzy są wspaniałym miejscem obserwacyjnym, a dla Borysa… Borys czasem się między nimi przespaceruje 😉

KOTARTONY zdecydowanie tętniły życiem wieczorami… Jak cała rozbawiona ekipa w nie wpadła… to miałam wrażenie, że mam w pokoju wirującą pralkę, a nie kartonową wieżę 🙂 Podczas kilku tygodni testów nie ucierpiał żaden KOTARTON 😉 w związku z tym możemy polecić je także Waszym sierściuchom. Myślę, że równie zachwycone takimi konstrukcjami mogą być np. tchórzofretki i króliki – z opcją zjedzenia 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *